Sekrety udanego konkubinatu

3205229

No i stało się. Zamieszkaliśmy razem. Tym samym spełniło się moje skryte marzenie i jego najskrytsze obawy. A może właśnie odwrotnie… Wraz z wnoszonymi na trzecie piętro pierwszymi torbami pełnymi prywatnych rzeczy samego Sympatycznego, oprócz bólu kręgosłupa poczułam coś więcej. Dotarło do mnie, że dokonała się w moim życiu ogromna zmiana i chcąc nie chcąc właśnie zostałam… konkubiną.

Zanim jednak nasz konkubinat przybierze społecznie oczekiwaną formę i zaczniemy zapełniać mieszkanie pustymi butelkami po wódce i nieślubnymi dziećmi, warto byłoby choć przez jakiś czas utrzymywać w miarę zdrowe stosunki. Tylko czy istnieje recepta na udany konkubinat i uniwersalny sposób  na wspólne życie, który pozwoli nam uniknąć stania się bohaterami jednej z takich historii?

konkubina

konkubne
onkubi

Jak widzicie zaniedbywanie i nieumiejętna praca nad swoim konkubinatem może być tragiczna w skutkach. Warto więc zastanowić się przez chwilę o co walczymy i skupić się na prostych zasadach jak to osiągnąć. Do dzieła!

Przećwicz

Co robisz, gdy kupujesz nowe buty? Przymierzasz! Choćby były wymarzone, idealne, najpiękniejsze i do tego w rozsądnej cenie, nie zabierzesz ich ze sobą do domu zanim nie sprawdzisz, czy na Twojej nodze prezentują się równie dobrze co na wystawie. Tak samo powinnaś więc postąpić, gdy w Twojej głowie pojawia się szalona myśl o zamieszkaniu razem. Niektórzy mówią żadnego seksu przed ślubem, inni żadnego ślubu przed seksem, a ja mówię żadnego wspólnego mieszkania bez przygotowania.

Zacznij od prostych rzeczy. Pozwól mu wrzucić swoje brudne skarpetki do Twojej pralki. Zostaw w jego łazience tusz do rzęs i tampony. Pozmywaj mu naczynia. Pozwól mu pomalować Twoje mieszkanie. I koniecznie sprawdź czy potraficie spać pod jedną kołdrą, bo może się okazać, że któreś z Was (albo obydwoje) ma w łóżku zapędy ekspansjonistyczne niczym Rosja na Krymie i bez osobnej pościeli się nie obejdzie.

Negocjuj

Jak już przeszliście przez wstępne szkolenie, ćwiczenia i manewry obronne, czas na próbę generalną i negocjacje. Warto zawczasu rozdzielić półki w szafie (w naszym przypadku podział został narzucony trochę o d g ó r n i e, gdyż Sympatyczny dostaje te, do których ja nie sięgam) oraz ustalić, kto zajmie się roślinkami na parapecie. Ważne są też wszelkie rozmowy na temat wystroju, bo wyeksponowana kolekcja porcelanowych słoni albo wypchane zwierzęta nie każdemu kojarzą się z wiciem wymarzonego gniazdka. U nas póki co nastąpił szał kropek…

6tag_250915-102325

Nie martwcie się, toster i czajnik z nami nie śpią.

Przetestuj

Wzajemne testowanie się w związku z reguły nie kojarzy się z niczym dobrym, jednak w tym przypadku przeprowadzenie pewnych badań może być konieczne dla Waszego szczęśliwego pożycia. Zagrajcie w prostą grę.

Zaproś koleżankę na kawę/wino/piwo i ploteczki. Jeśli Twój świeżo upieczony konkubent ucieknie z domu pod byle jakim pretekstem, odejmij mu 10 punktów. Jeśli zostanie, ale szybko zmyje się do drugiego pokoju, żeby Wam nie przeszkadzać, punkty pozostają bez zmian. Jeśli się do Was dołączy, dodaj 5 punktów. Jeśli zaproponuje, że pójdzie do sklepu po więcej (kawy/wina/piwa + słodyczy), dodaj 10 punktów.

Teraz niech on zaprosi kumpli na mecz. Jeśli zostaniesz, ale głównie po to, żeby pomarudzić – odejmij sobie 10 punktów. Jeśli wyjdziesz i wrócisz po wszystkim, punkty pozostają bez zmian. Jeśli przyniesiesz piwo i czipsy, dodaj sobie 10 punktów.

Wygrany nie musi zmywać i wynosić śmieci przez tydzień

Wychowuj

Ale nie ciesz się za bardzo, bo wychowywać będziecie się od teraz n a w z a j e m. Pamiętaj też, że awantury są o wiele mniej skuteczne niż dobry psikus z przesłaniem. Nagminnie rozrzuca skarpetki po mieszkaniu? Zacznij chować je do torby, którą codziennie zabiera do pracy. Najlepiej zamiast kanapek.

a przede wszystkim…Kochaj

Serio, tylko miłość może sprawić, że dwoje dorosłych ludzi zechce ze sobą dzielić naprawdę niewielką przestrzeń i utemperować nieco swoje panieńsko-kawalerskie nawyki. Nikomu innemu nie wybaczyłabym odwieszania papieru listkiem do ściany i wrzucenia obierków do posegregowanych śmieci. Nikomu.

Reklamy

2 thoughts on “Sekrety udanego konkubinatu

  1. Ola pisze:

    Po ponad roku konkubinatu mogę powiedzieć że jest super! Jeśli ten stan nie będzie trwał wiecznie 😉 (narzeczeństwo to już nie konkubinat?)
    Kluczowe słowa: miłość i wyrozumiałość. A reszta sama się ułoży 😀 powodzenia!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s