5 rzeczy, które najbezpieczniej robić w samotności

do-it-yourself

Krokami wielkimi niczym bezmiar ludzkiej głupoty zbliża się do nas najbardziej różowe święto w roku – Walentynki – a wraz z nimi niebywale niebezpieczny przymus robienia nawet najbardziej absurdalnych rzeczy r a z e m, w parach. Jeśli jednak na myśl o gorączkowych poszukiwaniach partnerach dostajesz, nomen omen, gorączki, wizja dzielenia się swoją przestrzenią osobistą z innym człowiekiem przyprawia Cię o mdłości lub po prostu najbardziej na świecie cenisz sobie święty spokój, mam dla Ciebie dobrą wiadomość…

Istnieją bowiem rzeczy, które najlepiej i najbezpieczniej jest robić w samotności.

Samotny jeździec

Nic tak nie deprymuje młodego kierowcy jak drugi kierowca siedzący tuż obok na siedzeniu pasażera. Po niemal 4 latach jeżdżenia w mniej lub bardziej uciążliwym towarzystwie (z tego miejsca pragnę serdecznie pozdrowić mamę wiecznie krzyczącą Wolniej! oraz tatę, w tym samym momencie krzyczącego Szybciej!) od niedawna mam wreszcie przyjemność obcowania z samochodem sam na sam. Wreszcie moja (no dobra, rodziców) Honda (szybsza niż wygląda) i ja mamy okazję poznać się bliżej i przyznaję, że z każdą podróżą lubimy się coraz bardziej. Prawdą jest też, że samotne nawet krótko- i średniodystansowe przejażdżki to przyspieszony kurs ogarniania rzeczywistości za kółkiem, jeśli więc nie masz planów na Walentynki, a masz za to do dyspozycji samochód – nie wahaj się, wsiadaj!

Gosposia samosia

Wspólne gotowanie i sprzątanie fajnie wygląda tylko na filmach. W rzeczywistości ciężko o bardziej konfliktogenne pomieszczenie w domu niż kuchnia – w dodatku tak niebezpieczne, przez wzgląd na pewne elementy wyposażenia. On uważa za stosowane mycie bananów, a Ty obowiązkowo obierasz pieczarki? Ona nie wyobraża sobie carbonary bez śmietanki, a Ty uważasz to za bezczelną profanację? Aby uniknąć konsekwencji kuchennego starcia gigantów, o wiele bezpieczniej jest oddawać się kulinarnej pasji (czy obowiązkowi) w samotności. Dodatkową zaletą jest fakt, że o wiele łatwiej jest wówczas ukryć wszystkie swoje niepowodzenia i usunąć dowody kulinarnych zbrodni, bez narażania się na wieloletnie docinki i upokorzenia.

Łasuch sam w domu

Podobno wspólne posiłki to filar udanego życia rodzinnego, jednak z przekąskami rzecz ma się zgoła inaczej. Pomyśl tylko o tych niezręcznych chwilach, które spędzasz pochylając się nad ostatnim M&M’sem czy ciasteczkiem, kurtuazyjnie odstępując je innej osobie, z cichą nadzieją, że jednak się zlituje i równie kurtuazyjnie odstąpi je Tobie. Przypomnij też sobie te wszystkie karcące spojrzenia i niewygodne pytania A co się stało z tymi czterema tabliczkami czekolady, które przedwczoraj przywiozłem od mamy? Nie da się ukryć – obżarstwo to sport indywidualny i ekstremalny, trenować należy więc w samotności i najlepiej w tajemnicy. Minus jest tylko taki, że w razie potrzeby nikt nie przyjdzie Ci z pomocą i nie powstrzyma Cię przed przelaniem czary słodyczy.

kevin

Samotny łowca

Kompulsywnemu kupowaniu poświęciłam już kiedyś cały tekst, warto jednak wspomnieć, że są miejsca, w których samotne zakupy smakują najlepiej. O ile nie pogardzę dobrym słowem czy radą podczas standardowych zakupów odzieżowych, a zakupy spożywcze w samotności to udręka dla mojej duszy i kręgosłupa, to już wyprawa do drogerii w czyimś towarzystwie jest niezwykle krępująca i… bezużyteczna. Jak bowiem można oddać się w pełni i bez skrępowania pasji wynajdywania najróżniejszych pierdółek i wyrzucania pieniędzy w błoto, gdy ktoś nieustannie zerka Ci przez ramię i znacząco pochrząkuje? Nie da rady. Czy to dobrze czy źle oceńcie sami.

Wolny strzelec

W zestawieniu rzeczy, które najbezpieczniej robić w samotności nie mogło też zabraknąć… pracy. Zrozumienie tego prostego faktu zajęło mi wprawdzie kilka ładnych lat życia, jednak od tego momentu na samo hasło praca grupowa albo praca w parach dostaję drgawek, a w nocy śnią mi się koszmary, w których ktoś na siłę wpycha mi do gardła długaśny zapisany drobnym druczkiem pergamin z listą swoich rozwiązań tłumaczeniowych. Szczytem szczytów wydaje mi się wobec tego praca ze swoim partnerem czy małżonkiem – intuicja podpowiada mi, że to nie może skończyć się dobrze…

tumblr_inline_mlsxl0ojtk1qz4rgp

A teraz usiądź wygodnie i zastanów się, co jeszcze warto porobić w samotności, samodzielnie i na własną odpowiedzialność? Daj znać, koniecznie muszę spróbować!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s