Dlaczego życzę Ci porażki?

porażka

My, pokolenie zwycięzców, mamy nieznośną tendencję do piętnowania porażek. Porażki wstydzimy się bardziej niż wizyty u proktologa – świadczy ona w końcu o naszej słabości czy niekompetencji. Walczymy więc o każdy sukces, jak o Crocsy w Lidlu, a przed porażkami umykamy jak poseł Suski przed odpowiedziami na trudne pytania.

Niestety w szkole nauczą Cię może wzoru na pole trapezu, daty bitwy pod Szczekocinami i koronki do Miłosierdzia Bożego, ale na pewno nie przygotują Cię, jak godnie znosić porażkę. Wobec tego młody człowiek po raz pierwszy w życiu spotykający się z taką sytuacją, rozkłada bezradnie ręce i pyta, jak i czy w ogóle jeszcze żyć…

Czytaj dalej

Nie ma, że (nie) boli

okres3

Regularnie raz w miesiącu budzę się w czwartkowy poranek z silnym bólem w podbrzuszu i mocnym postanowieniem, że tym razem zbiorę się w sobie, poświęcę kilkaset minut swojego mniej lub bardziej wolnego czasu i skrobnę wreszcie tekst, który być może odmieni życie wielu par, małżeństw czy konkubinatów.

Tekst ten w założeniu miał być prostą instrukcją obsługi okresu, w międzyczasie jednak dotarło do mnie, że ile macic tyle przypadków, jeśli więc trafiłeś tutaj w wyniku rozpaczliwych poszukiwań uniwersalnej odpowiedzi na pytanie jak przeżyć w szczęściu i zdrowiu najtrudniejsze kilka dni miesiąca, to muszę Cię zmartwić – wiedza ta oparta jest na doświadczeniu, a nie na wypocinach internetowych mądrali.

Czytaj dalej

8 x P, czyli jak zdawać egzaminy i nie polec próbując

exm6

Niezbyt często zdarza mi się pisać z myślą o konkretnej osobie czy grupie osób, równie rzadko mam też ochotę nieść kaganek oświaty, a nawet jeśli, jest to raczej kaganek nieco przykurzony i zeżarty przez rdzę ironii i czarnego humoru. W głowie jednak od paru dni siedzi mi myśl o wszystkich piętnasto- i szesnastoletnich ludziach, którym w poniedziałek przyjdzie mierzyć się z radosną twórczością CKE, pośród których będzie także moja młodsza siostra.

Nieważne jednak czy czeka Cię egzamin gimnazjalny, matura, kolokwium, prawo jazdy czy certyfikat językowy… Poniższe porady są uniwersalne i testowane przez lata na mojej własnej skórze. Zaufaj mi, trochę się tych egzaminów zdawało (niektóre nawet więcej niż raz), więc wiem co mówię.

Czytaj dalej